Na stu gości cztery, pięć osób ma ograniczenie żywieniowe, które nie jest kaprysem: celiakia, alergia na orzechy, nietolerancja laktozy, dieta wegańska z powodów światopoglądowych. Menu weselne dla gości z alergiami nie wymaga osobnej kuchni ani drugiego cateringu. Wymaga zebrania informacji w odpowiednim momencie i jednego zapisu w umowie.
Kiedy pytać
Najlepszy moment to zaproszenie, nie tydzień przed weselem. Wystarczy jedno zdanie przy potwierdzeniu obecności: „daj znać, jeśli masz alergię albo nie jesz mięsa”. Pytanie zadane później zmusza lokal do improwizacji, a improwizacja przy alergii na orzechy nie jest zabawna.
| Kiedy | Co robisz |
|---|---|
| Zaproszenie | otwarte pytanie o ograniczenia przy potwierdzeniu obecności |
| Dwa miesiące przed | zestawienie liczbowe i rozmowa z lokalem o daniach zamiennych |
| Dwa tygodnie przed | ostateczna liczba porcji specjalnych, imiona i numery stolików |
| W dniu wesela | lista u kelnera prowadzącego oraz oznaczenie miejsc |
Różnica, która ma znaczenie dla kuchni
Warto rozdzielić dwie rzeczy, bo lokal traktuje je inaczej. Preferencja, na przykład dieta wegetariańska, oznacza inne danie. Alergia oznacza dodatkowo procedurę: osobna deska, osobne naczynia, brak kontaktu ze składnikiem na całej drodze od chłodni do talerza. Przy celiakii i alergii na orzechy zanieczyszczenie krzyżowe jest realnym zagrożeniem, nie formalnością, i tak trzeba to zgłosić.
O co zapytać lokal przed podpisaniem umowy
- Czy dania zamienne są w cenie, czy dopłacane osobno. Odpowiedź bywa różna dla wegetarianizmu i dla diety bezglutenowej.
- Ile porcji specjalnych obsłużą bez uprzedzenia. Zwykle dwie, trzy. Powyżej tego potrzebne jest wcześniejsze zgłoszenie.
- Jak wygląda oznaczanie na bufecie. Przy szwedzkim stole karteczki z alergenami są jedynym sposobem, żeby gość nie musiał pytać kelnera o każdą miskę.
- Czy tort może być bezglutenowy albo bez laktozy. Cukiernie mają zwykle jedną, dwie takie receptury i trzeba je zamówić wcześniej.
- Kto w dniu wesela odpowiada za te talerze. Konkretna osoba z obsługi, nie „kelnerzy”.
Praktyczne rozwiązanie, które działa
- Zbierz informacje w arkuszu: imię, stolik, ograniczenie, czy to alergia czy preferencja.
- Przekaż lokalowi zestawienie liczbowe dwa miesiące przed, a imienne dwa tygodnie przed.
- Ustaw tych gości przy jednym lub dwóch stolikach, jeśli to nie koliduje z resztą planu. Obsłudze skraca to drogę i zmniejsza ryzyko pomyłki.
- Uprzedź gościa, co dostanie. Jedno zdanie w wiadomości: „będzie dla ciebie danie bezglutenowe, powiedz kelnerowi swoje imię”. Znika niepewność i pytanie przy stole.
Czego nie robić
Nie zamawiaj jednego dania wegańskiego „na wszelki wypadek” bez policzenia osób, bo albo zostanie, albo zabraknie. Nie licz też na to, że gość z celiakią zje sam dodatek warzywny i będzie zadowolony. Osoba na diecie ma dostać pełne danie w tym samym momencie co reszta stołu, i to jest cała różnica między obsługą przemyślaną a odbębnioną.